Czad Giełda

MÓZG | Czad Giełda

Klub MÓZG zaprasza 14 listopada na Czad Giełdę, powrót do przeszłości, czy powiew świeżości.

Nie ma 100% pewności kiedy odbyła się ostatnia Czad Giełda w Mózgu, mózgowe archiwum niestety nie określa tego jasno. Najpóźniejszą datę jaką udało mi się ustalić to 8 listopada 1998.

W tamtych czasach organizacją tych cyklicznych wydarzeń zajmował się głównie Jacek Majewski, którego nie ma już z nami od 15 lat. Ideą Czad Giełdy w latach 90-tych była możliwość zakupu unikatowych wydawnictw niezależnych takich gatunków muzycznych jak: hard core, punk rock, ska, noise. Dostępne też były wszystkiego rodzaju czasopisma i książki muzyczne, naszywki, ubrania, wszystko powiązanie z gatunkami muzycznymi uważanymi za niezależne. Nadejście Internetu, a z nim wszelkiego rodzaju treści muzycznych i około muzycznych, na wiele lat zlikwidowało potrzebę odbywania czadgiełdowych spotkań, jednak po 2 dekadach sprawy przybierają już inny obrót, spotkania, wymiana myśli na żywo, spojrzenie w oczy rozmówców na nowo zaczynają mieć znaczenie. W wielu miastach zaczynają ponownie pojawiać się czad giełdy, czy Targi Małych Wydawców, więc i my spróbujemy wrócić do tych spotkań.

Tym razem Czad Giełdę postaram się ruszyć z Adamem Kempą, który jest muzykiem, realizatorem dźwięku, prowadzi także własne wydawnictwo płytowe. Kto pojawi się na naszych spotkaniach? Liczymy m.in. na nowe wydawnictwa: na małych niezależnych wydawców właśnie – lokalnych, ale także, oczywiście z Polski, a może i z zagranicy. Rzecz jasna nie zabraknie wydawnictw z Mózgu i to tych wygrzebanych z najciemniejszych kątów. Poza wydawcami zapraszamy każdego kto chciałby się pozbyć, sprzedając lub wymieniając się, swoich przedmiotów powiązanych ze sprawą. Idea pozostaje bez zmian, dodajmy może kilka gatunków muzycznych jak: yass, jazz, scena improwizacji i eksperymentu, poszerzamy idee o ekologię i prawa człowieka, bo to wyjątkowo istotne.
Pomyśleliśmy z Adamem, że też nie od rzeczy będzie jeśli włączymy domowe sprzęty do odsłuchu muzyki. Nie wiemy czy to się przyjmie, ale chcemy spróbować. Oddaję głos Adamowi Kempie, który jako równolatek Mózgu opowie czym dla niego jest zjawisko takie jak Czad Giełda i dlaczego decyduje się na współorganizację?

Sławek Janicki

Uważam się za reprezentanta być może ostatniego „fajnego” pokolenia, czyli takiego, który psim swędem załapał się na kasety magnetofonowe i VHS, całkiem sensowne programy muzyczne w telewizji, czy nocne audycje Rozgłośni Harcerskiej/Radiostacji. Odebrałem pakiet wychowania podwórkowego i obserwowałem czasy możliwości korzystania z telefonu ALBO Internetu, który to z kolei w ekspresowym tempie przyzwyczaił mnie do innych rozwiązań, którymi to już karmiłem się za lat nastoletnich. Nie jest tajemnicą, że dzisiejsze narzędzia stworzyły czasy abonamentów, subskrypcji, i wynajmów – przestaliśmy posiadać. Nie czuję potrzeby manifestowania, że jest to wyłącznie złe; wiem jednak, że moja miłość do kultury wynika z obcowania z nośnikiem fizycznym. Ograniczające, niepraktyczne wręcz właściwości kasety magnetofonowej wymuszają na słuchaczu wysłuchania całego albumu. Jest sporo płyt, których wcale nie uważam za wybitne, ale znam niemal na pamięć, tylko dlatego, że je posiadam i do nich zaglądam – nie chcę pozwolić im umrzeć, daję kolejną szansę, lubię uczucie nostalgii związane z historią tego przedmiotu. Mam na półce parę płyt, których wartość przekracza cenę sprzętu muzycznego i oczywiście zamieniam się od czasu do czasu w bufoniastego kolekcjonera, gdy chwalę się nimi znajomym. Nie wydaje mi się, że te doświadczenia są możliwe do przeżycia przy obcowaniu z platformami streamingowymi (o, nota bene, nie najwyższej reputacji wśród tych, których muzyka jest na nich umieszczona). Dzisiejsze wydawnictwa płytowe bardzo często też starają się dogonić dwudziesty pierwszy wiek – artyści wydają w ciekawych szatach graficznych kody do plików, produkcja nośników jest coraz bardziej ekologiczna (ograniczamy plastik, produkujemy z odzyskanych materiałów). By nie skończyć na tym, że kupowanie nowych płyt to dziś już chyba ostatni bastion wsparcia ulubionych artystów, którzy i tak nie robią tego z chęci zysków – wiem, co mówię.

Czad Giełda wraca do Bydgoszczy, a w moim życiu pojawia się pod tą nazwą i w tym miejscu na nowo, bo chcemy sprawdzić, czy znajdą się podobnie myślący odbiorcy kultury. Zwłaszcza zapraszamy tych nieprzekonanych oraz tych, którzy może po prostu chcą się pozbyć nieużywanych już zbiorów.

Adam Kempa

Odpowiadamy na wszystkie wasze pytania pod adresami: office@mozg.art.pl lub: adamkempa94@gmail.com, wysłuchamy też chętnie sugestii. Na te adresy powinny wysyłać swoje zgłoszenia wydawcy oraz osoby które oczekują stołu od nas, które przygotujemy, ale ich liczba jest niestety ograniczona, więc jeśli ktoś może przynieść własny, składany, to będzie to pomocne. Przygotujemy także możliwość odsłuchu muzyki w ustronnym miejscu. Nasz bar będzie oczywiście czynny. Tym razem dla wszystkich wstęp bezpłatny.

14|11|2021, g. 12.00

Wstęp wolny

MÓZG
ul. Parkowa 2
85-006 Bydgoszcz